Zbieram słowa
Łapie zawieszone w powietrzu
Zagubione między książkami
Zbieram słowa rzucane na wiatr
– niech nie przynoszą burzy
Zbieram te wypowiadane często
i te trzymane w szufladzie
na specjalne okazje
Te które siedzą cicho
zacierają za sobą ślady
nie chcą zostać wypowiedziane
Zbieram te które po zakończonej rozmowie
dzwonią w uszach

Poznajemy się bliżej
Odkrywamy na nowo sens
Pozwalam im samodzielnie
tworzyć zdania
Bawić się w układanki
Opowiadać to co mają na myśli
To co nie mogło wydostać się przez ściśnięte gardło
To co wydawało się nie ważne nieistotne spychane w głąb
co zostało zapomniane lub
zbyt nieśmiałe by przebiło się
przez wymówności innych ludzi
Co nie zostało wysłuchane

Słowa jak pocałunki w wierszu
Opadają na dno
Szepcząc tworzą wewnętrzny świat
Przechowują informacje
Porządkują lub burzą jasność myśli
Przygotowują się
– do wybrzmienia lub drzemki

Kiedy przychodzi ich czas
wybierają się w Świat
pakują sens i ładunek emocjonalny
Tupią po głowie domagając się
uwagi i zapisania
Chcą wyruszyć w podróż
głosząc swoją historię
tworzyć rezonans w umysłach i sercach innych
Trafić na tych którzy poczują ich przekaz
i zrozumieją język

Słowa

Zbieram słowa
Łapie zawieszone w powietrzu

Oliwia Bazylewicz